„Wyścig” Anny Konieckiej

100_2145

Na tarasie Dworu Kossaków od niedawna można podziwiać nową instalację – rzeźbę „Wyścig”. Praca ta została wykonana przez Annę Koniecką, artystkę z Brennej. Urodzona w latach 90., 2 lata temu ukończyła edukację artystyczną w zakresie sztuk plastycznych w Cieszynie. Właśnie tam, pod czujnym okiem prof. Jerzego Fobera, powstało to wspaniałe dzieło.

Inspirację do stworzenia rzeźby najlepiej opisuje sama autorka, więc oddajmy jej głos:

„Uczucie które łączy mnie z końmi trwa od kiedy sięgam pamięcią, to moja największa miłość – moja pasja. Spoglądając w ich oczy wiem że kryją one w sobie tajemnice.

Konie odegrały ogromną rolę w ostatnich tysiącleciach historii ludzkości. Rozwój cywilizacji bez ich udziału potoczyłby się zupełnie inaczej. W czasach prehistorycznych ludzie przestali traktować konie jako źródło pożywienia a zaczęli z nimi współpracować. Niezwykła istota, która wyzwalała i nadal wyzwala w nas namiętności oraz ambicję umożliwiła nam dokonywanie wielkich czynów. Dzięki nim człowiek podbił świat i odkrył nowe ziemie. Konie inspirowały całe pokolenia artystów, którzy przedstawiali sylwetki, zachowania i naturę tych zwierząt. Gdy pojawił się silnik spalinowy konie zdołały przetrwać dzięki sportom jeździeckim. Jednym z nich jest gonitwa z przeszkodami, która wymaga niewyobrażalnych pokładów energii, wysiłku zarówno od dżokeja, ale przede wszystkim od jego wierzchowca. Na torze szybkość i wytrzymałość to nie wszystko / tak naprawdę liczy się strategia. Podczas wyścigu chęć zwycięstwa oraz ukryta głęboko w nas wola walki o tytuł zwycięzcy, tego najlepszego jest tak silna że dajemy się jej ponieść nie panując nad tym i zapominamy o wartościach jakie powinniśmy wyznawać i w jakie wierzyć. Zaufanie, chęć poznania, harmonia, współpraca i w końcu miłość.

Tytuł mojej pracy niejako automatycznie kojarzy się z najgłębszym problemem XXI wieku jakim jest tzw. wyścig szczurów. Kiedy w pogoni za pieniędzmi zatracamy nasze człowieczeństwo, bo wiele z tych par nie dociera na metę. Koło się zamyka, gdy popełniamy próbę prześcignięcia samego siebie, wokoło siejąc pustkę.

Rzeźbę wykonałam z żywicy epoksydowej używając barwników, które nadały jej kolor złamanej czerni. To symbol zarówno siły jak i tajemnicy, głębi. Oraz pobieżnego materiału jakimi są przeźroczyste żyłki wędkarskie którymi oplotłam całość co ma symbolizować niewidzialną ale bardzo silna więź nas z końmi, która nieomal wybiega ze wspólnego punktu, początku wspólnej przygody. Metalowy stelaż imituje bramkę przez która dżokej razem ze swym wierzchowcem wystartowali oraz przeszkodę, która wspólnie pokonują.”

Zapraszamy do odwiedzenia Centrum Kultury i Sztuki „Dwór Kossaków” i zobaczenia “Wyścigu” na własne oczy!

100_2138

Share This:
Facebooktwitterpinterest